17 kwietnia 2014

Przedświąteczne porządki i bardzo prosta sałatka

Przedświąteczne porządki już za mną. Menu opracowane, zawartość koszyka przemyślana, skorupki z cebuli piętrzą się pod oknem, co poniektóre śledzie marynują się już od tygodnia, a ja jestem w pełni gotowa na dwa Wielkanocne Śniadania. 

Wyjątkowo dobrze zniosłam całą zimę i zazwyczaj trudny okres przejściowy. Nie przeziębiam się, nie mam wielkich chęci na tony czekolady, pływam, dużo biegam, z radością pokonuję nasze lokalne, krakowskie pagórki i rzadko mam muchy w nosie. Choć to ostatnie, w dużej mierze wynika bezpośrednio z przedostatniego :). Zazwyczaj kilka dni przed Świętami bywałam rozdrażniona, z wiecznym odczuciem niepokojącego pośpiechu, że z czymś nie zdążę. Tym razem nawet jeśli pewna część początkowego planu legła w gruzach (na przykład zapomniałam o łososiu i tej Wielkanocy na naszym stole nie zagości tradycyjny Gravlax), to wcale mnie to nie zniechęca. Już zaplanowałam zamiast dwudniowego marynowania łososia, szybkie Wielkanocne ceviche. Nie zamierzam piec tysiąca ciast, wystarczą dwa wyjątkowe wypieki plus kandyzowane plastry pomarańczy. Ze stoickim spokojem mogę powiedzieć, że jestem do Świąt dobrze przygotowana. 

Do Świątecznego biesiadowania przygotowałam też nasze brzuchy, przez ostatnie dni serwując lekkie sałatki z surowego, bądź pieczonego kalafiora, z rzodkiewką, szparagami i różnymi odmianami kasz. Bo choć na naszym stole z M nie będzie sałatki jarzynowej, kiełbasek ani majonezu, to na tradycyjnym stole rodzinnym na pewno je znajdę.  U nas będą lekkie jajka przepiórcze, pesto ze szparagów, chleb tysiąc i jedno ziarno, śledzie, wspomniane ceviche, suszona wołowina i sernik. Tradycyjny stół Wielkanocny mojej mamy, na pewno będzie nieco cięższy, co nie znaczy, że mniej pyszny. Mając ten właśnie ciężar na uwadze menu bieżącego tygodnia oparłam na bardzo lekkich potrawach. Czego dowodem niech będzie poniższa sałatka.


Lekka sałatka z kaszy gryczanej, szparagów i białego sera
źródło KWESTIA SMAKU
przepis na 1 porcję
  • pół szklanki ugotowanej na sypko kaszy gryczanej
  • 50 g białego sera
  • 3-4 zielone szparagi, ugotowane al dente
  • garść listków młodej botwiny
  • pieprz i oliwa do smaku
Wszystkie składniki wymieszać, doprawić pieprzem i skropić oliwą.

15 kwietnia 2014

Tatar z tuńczyka z kremowym awokado i sorbetem z truskawek

Autor przepisu określił kompozycję mianem "istnej rozkoszy dla podniebienia". W obliczu tego cytatu swój dodatkowy komentarz uważam za zbędny. A teraz obiecany przepis.

Przeczytajcie. 
Przygotujcie. 
Zjedzcie.
Zachwyćcie się.






Tatar z tuńczyka z kremowym awokado 
i sorbetem truskawkowym z szampanem
źródło przepisu - Akademia Kulinarna

sorbet:
200 g truskawek
80 ml szampana lub wytrawnego wina musującego
2 łyżki soku z limonki
skórka otarta z pół limonki
2 łyżki cukru (użyłam syropu z agawy)

kremowy sos z awokado:
pół awokado
15 ml kremówki
sól i pieprz do smaku
sok z limonki

tatar z tuńczyka:
200 g świeżego tuńczyka
pół awokado
sok z limonki
olej z orzechów włoskich
2-3 krople oleju sezamowego
30 ml sosu sojowego light (o obniżonej zawartości soli)
1/4 czerwonej papryczki chili, posiekanej bez pestek
czarny pieprz do smaku

Wszystkie składniki sorbetu zmiksować. Wstawić do zamrożenia, w trakcie zamrażania miksować blenderem (miksowałam dwukrotnie). Połowę awokado zmiksować na krem z śmietanką, doprawić solą, pieprzem i sokiem z limonki. Tuńczyka posiekać w drobną kosteczkę, dodać pokrojone w kostkę awokado, skropione sokiem z limonki. Dodać olej z orzechów włoskich i doprawić olejem sezamowym, chili, sosem sojowym i odrobiną czarnego pieprzu. Schłodzić. Tatar podawać na rozsmarowanym kremie z awokado z kulką zmrożonego sorbetu.

Smacznego!

14 kwietnia 2014

Urodzinowe menu


Powyższe menu to mój urodzinowy prezent dla M. Wszystkie dania wyjątkowo smakowały solenizantowi, co niezmiernie mnie uradowało. Jak łatwo się domyślić, w trakcie uroczystej kolacji nie planowałam biegania z aparatem, dlatego nie wszystkie potrawy doczekały się sfotografowania. Przepisy obiecuję więc opublikować, jeśli tylko uda mi się dokonać tej niełatwej sztuki, zanim dania zostaną skonsumowane. 

13 kwietnia 2014

Dzień Dobry! Szparagi!

Zakupiwszy wiązkę zielonych szparagów szybciutko powędrowałam myślami do kolejnego poranka. 

Wstałam, wypiłam kubek zielonej herbaty i poszłam pobiegać. Pobiegłam na Wzgórze Św. Bronisławy, zrobiłam rundkę wokół Kopca, potem zboczami Sikornika zbiegłam nad Wisłę przez Przegorzały. Zahaczyłam o piekarnię i kupiłam dwie kromki pełnoziarnistego chleba dla M. Wstawiłam czajnik i zrobiłam jajecznicę. Najprostszą na świecie, na maśle, ze szparagami. 
Była pyszna.

Wymarzony poranek już za mną.

Kiedy już kupisz pierwsze szparagi, usmaż sobie jajecznicę. 
Będzie pyszna.