22 lipca 2014

Lato w mieście. Sałatka z surowego kalafiora na upalne dni.

Kocham słońce i upały! Gdy temperatura oscyluje w granicach 30ºC rozpływam się ze szczęścia, zażywając kąpieli w słonecznych promieniach. Nie narzekam, że gorąco, że nie można wytrzymać, że nic się nie chce. Za nic się nie dam zapędzić pod chłodne podmuchy klimatyzatora, wolę się prażyć na słońcu, tak jak przedkładam rower nad samochód, z którego korzystam jedynie w celu transportowania do domu hektolitrów wody. Na szczęście (i na zdrowie) czas młodzieńczej fascynacji skórą w odcieniu czekolady milki mam już za sobą toteż dla zdrowotności zużywam tony kremów z filtrami oraz zakładam kapelusz. Nie mniej jednak w takie dni jak dzisiaj trudno zmusić mnie do unikania palącego słońca i ukrywania się w cieniu. 

Gorące letnie dni samoistnie wymuszają inną dietę oraz bardziej śródziemnomorskie pory posiłków. Po lekkim śniadaniu, na które najczęściej miksuję koktajle albo szybko zagniatam kruszonkę na crumble, nie jestem głodna aż do wieczora. W ciągu dnia chrupię marchewkę, zajadam porzeczki i piję dużo wody. Wieczorem ponad wszystko kocham sałatki, chłodniki, lekkie, grilowane ryby, szybko gotowane warzywa i surówki. Odkrywam nowe połączenia i bawię się składnikami. Robię  kawior z bakłażana, makaron z surowej cukinii i kuskus z kalafiora. Ten ostatni podbił moje serce wachlarzem możliwości. Jedną z nich jest dzisiejsza sałatka, stworzona wprost na upalne wieczory. Lekka i orzeźwiająca, zdrowa i pożywna. Czego chcieć więcej…?


Sałatka z kalafiora z chrupiącą ciecierzycą i awokado
źródło przepisu THE FIRST MESS

1 puszka ciecierzycy, odsączona i osuszona na papierowym ręczniku
1 główka kalafiora
1 kwaśne, twarde jabłko
5 rzodkiewek
1 dojrzałe awokado
pęczek natki
3 gałązki mięty
2 dymki
1 łyżka musztardy gruboziarnistej
2 łyżki syropu klonowego
sok i skórka otarta z 1 limonki
oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
1/2 łyżeczki chili w proszku
sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku

Cieciorkę wymieszać z łyżką oliwy, solą, chili i skórką z limonki. Wysypać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec w piekarniku rozgrzanym do 200ºC przez 20 minut. Wystudzić.

Kwiaty kalafiora zetrzeć na tarce o grubych oczkach (łodygi zostawić, np. do kalafiorowego kremu). Powstały kalafiorowy kuskus doprawić solą, musztardą, syropem klonowym, sokiem z limonki i czarnym pieprzem. Wmieszać posiekane zioła, cieniutkie plasterki rzodkiewki, pokrojone w słupki jabłko oraz 3-4 łyżki oliwy. Odstawić sałatkę na pół godziny do lodówki, by smaki się uzupełniły. Podawać posypaną chrupiącą cieciorką, z plastrami awokado, skropionymi sokiem z limonki i oliwą.

Smacznego!

17 lipca 2014

Na dobry początek. Koktajl z porzeczek.

Jestem! 
Wróciłam!
Cała i zdrowa. 
Trochę się poobijałam, ale jakby nie patrzeć zaliczyłam skok na głęboką wodę i całkiem nieźle sobie poradziłam. Chyba nawet jestem z siebie dumna, choć refleksje na szybko, tuż po, zawsze są u mnie skrajne i nie byłabym sobą, gdybym nie miała do siebie drobnych uwag :) Brzmi tajemniczo? To dobrze. Swój bagaż doświadczeń o jakich nie śniłam będę rozpakowywać powoli. I stopniowo dawkować wam to, czego nauczyłam się, kiedy mnie nie było.


Po prawie dwumiesięcznej nieobecności w swojej kuchni, mam tak samo wielką frajdę z wprowadzania nowinek jak i z powrotów do starych zwyczajów. Najwięcej radości sprawia mi chodzenie po Placu na Stawach tam i z powrotem :) 

W tamtym roku przez liczne festiwale przegapiłam czarną porzeczkę i teraz kiedy znajduję ją na bazarku, bez skrupułów nadrabiam dwuletnie zaległości. Prawie każdy poranny koktajl ma w składzie te kwaśne owoce. Dzisiejszy zmiksowałam z słodkimi, miękkimi, bardzo dojrzałymi brzoskwiniami i naturalnym mlekiem sojowym. Wyjątkowo nam posmakował, choć wczorajsza wersja z bananem była równie smaczna. Czarną porzeczkę często też łączę w smoothie z pomarańczą i malinami. Albo w innym koktajlu z mlekiem kokosowym, bananem i truskawkami

W upalne dni wykorzystuję zamrożone banany, które latem stanowią spory arsenał w mojej zamrażalce. Niewielkim wysiłkiem miksuję z nich zdrowy szejk, mrożoną CZEKOLADĘ lub LODY, którym dodatek czarnej porzeczki też dobrze zrobi :)

8 czerwca 2014

Szybko, szybko! Młoda kapusta w indyjskim curry.

Nie mam czasu na nic :) I całkiem dobrze się z tym czuję :) Dużo się u mnie dzieje i staram się czerpać z tego wszystkiego pełnymi garściami. Chociaż musiałam trochę poprzestawiać swoje priorytety, dostosować się do nowego harmonogramu jestem strasznie zadowolona. Jak widać  kosztem blogowania :) Dlatego szybko, szybko nadrabiam zaległości. 


Pomysł na młodą kapustę na modłę orientalną zaczerpnęłam od Bei. Oczywiście doprawiłam sobie po swojemu, używając przywiezionej z Indii garam masali i sporej szczypty prażonego kuminu. Tak na prawdę przepis nie jest konieczny, bo każdy może wyważyć sobie smaki po swojemu. Pro forma podaję swoje proporcje.


Kapusta duszona w indyjskim curry
  • 1 główka młodej kapusty, poszatkowana
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 2 szalotki, posiekane 
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 2 cm korzeń imbiru, starty
  • 1 łyżka uprażonych na suchej patelni ziaren kuminu
  • 1 papryczka chili, świeża lub suszona
  • 1 łyżeczka garam masali
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • sok z cytryny
  • sól
  • 1 puszka schłodzonego mleka kokosowego
  • 1 pęczek koperku
Na oleju kokosowym zeszklić cebulkę, następnie dodać czosnek, posiekane chili i starty imbir i smażyć na wolnym ogniu aż zacznie wyraźnie pachnieć. Dodać utarty w moździerzu kumin i garam masalę. Następnie wrzucić kapustę i posolić. Dusić pod przykryciem do miękkości. Zdjąć pokrywkę i trochę odparować płyn. Dodać kurkumę gęstą cześć mleka kokosowego tzw. śmietankę (pozostałą wodę można zachować do koktajlu). Doprawić w razie potrzeby solą oraz sokiem z cytryny, podawać z posiekanym koprem i gorącymi ziemniakami lub kromką chleba.

20 maja 2014

Zwykły koktajl truskawkowy. Poradnik.


Porada będzie jedna. Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że jest to porada bezcenna oraz niezbędna, by przygotować koktajl idealny, o odpowiadającej nam intensywności truskawkowego smaku. Planując przygotowanie zwykłego koktajlu truskawkowego na kwaśnym mleku, koniecznie należy zakupić dwa razy więcej truskawek niż planuje się zużyć do koktajlu. Dlaczego? A no dlatego, że przy płukaniu, a potem przy odszypułkowywaniu owoców tylko co druga truskawka trafi do zmiksowania, co druga trafi do buzi. Zaręczam. Ja robię tak zawsze i choćbym nie wiem jak się starała, jak przychodzi do miksowania, okazuje się, że truskawek została połowa… Potem jest już z górki. Wystarczy dolać schłodzone kwaśne mleko (ja zawsze do zwykłego koktajlu daję po równo kefiru i truskawek), dosłodzić według uznania i dokładnie zmiksować.