Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

19 stycznia 2015

Gryczanka z owocami leśnymi

Nie robię noworocznych postanowień. Jednak M zapisując cele na bieżący rok w smartfonowym notatniku zmusił mnie poniekąd do poczynienia stosownych zapisków w swoim własnym, papierowym kajecie. Niniejszym, przyznaję się do dwóch pozycji. Zapisałam więc, że przebiegnę 1 000 km, zrobię kilka rzeczy, o których nie napiszę, żeby nie zapeszać oraz będę regularnie ublikować posty. Z średniej, do której się zobowiązałam wynika, że mam w plecy co najmniej trzy wpisy toteż spieszę czym prędzej nadrabiać zaległości. 


Przepis na nocną gryczankę podawałam już w wersji letniej, malinowej (klik) oraz jesiennej, czekoladowej (klik). Dziś, zgodnie z kolejnością podam przepis na wersję zimową z owocami leśnymi i podkręcającym procesy trawienne błonnikiem. Uwaga! Możecie przygotowywać ją także w innej porze roku :)


GRYCZANKA Z OWOCAMI LEŚNYMI
2 PORCJE

60 g kaszy gryczanej niepalonej
1 łyżka octu
20 g otrębów pszennych
200 g mieszanych owoców leśnych (rozmrożonych lub świeżych)
200 ml mleka owsianego
1 łyżka ekstraktu z wanilii
1-2 łyżki miodu (opcjonalnie)

Kaszę gryczaną zalej wodą z octem i odstaw na noc. Rano dokładnie przepłucz i zmiksuj z pozostałymi składnikami.

Smacznego, zdrowego śniadania!

22 lipca 2013

Owoce pieczone z balsamico

Matko, jakie to dobre! 

Na śniadanie z gęstym jogurtem aromatyzowanym wanilią, na deser z lodami śmietankowymi lub waniliowymi. Jest takie proste do zrobienia, że aż grzech nie przygotować. Choć pierwszy raz, bo o kolejne jestem już spokojna...

Wystarczy trochę czereśni, dwie brzoskwinie, kilka śliwek i tyleż moreli. Choć w zasadzie kombinacja jest dowolna i zależy od preferencji konsumującego, a także od aktualnej zawartości jego lodówki. Owoce po wypestkowaniu trzeba z grubsza podzielić na większe kawałki. Następnie wszystko wymieszać oraz skropić octem balsamicznym. I tu ilość jest wprost proporcjonalna do naszych upodobań. Ja daję spory chlust. Balsamico świetnie mi bowiem podkreśla naturalną słodycz owoców. Amatorzy wyraźnych słodkości mogą pokusić się o dodatek miodu lub brązowego cukru. Choć mi osobiście, spora garść czereśni, w tej roli zupełnie wystarcza. Tak przygotowane owoce należy wrzucić do średnio rozgrzanego piekarnika na 30-40 minut. Im dłużej będą się wygrzewać, tym bardziej będą miękkie i rozpływające się. Gorące smakują najlepiej. Choć następnego dnia, gdy syrop zgęstnieje, a owoce staną się jędrne od lodówkowego chłodu, są równie wciągające. Z dodatkiem zimnego jogurtu z wanilią na śniadanie lub deserowo, z gałką lodów. Po głowie chodzi mi też chrupiąca migdałowa kruszonka. Może następnym razem? A długo na to czekać nie zamierzam.

19 lipca 2013

Manna z owocami i debiut bzowego syropu

Tegoroczna mania produkcji przetworów pochłonęła mnie bez reszty. Oczywiście zawartość części słoików nie dotrwa nawet do pierwszych śniegów, tym bardziej zacieram ręce i przerabiam kolejne dary lasów i sadów. Do tych, które mogą zdecydowanie nie dotrwać, na pewno zaliczam się hiram oraz wszystkie rabarbarowe syropy. Trzydniowe konfitury truskawkowe też znikają zaskakująco szybko. Jeden słoik natomiast (jak żałuję, że jeden tylko!) schowałam głęboko, na specjalną okazję. To słoik dżemu z truskawkami i czarnym bzem, do którego nie byłam przekonana, a który podbił moje serce bezwzględnie. To właśnie ze względu na jego wyjątkowy smak, zdecydowałam się przygotować również esencjonalny syrop z bzowych kwiatów, który zadebiutował przy okazji dzisiejszego śniadania. Cóż on uczynił ze zwykłej kaszki!


Kasza manna z syropem z kwiatów czarnego bzu i owocami
  • 0,5 l mleka (krowiego lub roślinnego, polecam mleko ryżowe)
  • 4 łyżki kaszy manny ( w zależności od pożądanej gęstości)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka syropu z kwiatów czarnego bzu
  • świeże owoce do podania
Mleko zagotować z solą i syropem, dodać kaszę i gotować aż zgęstnieje (około 3-5 minut). Podawać z ulubionymi owocami.

Syrop z kwiatów czarnego bzu
do przetworów z czarnym bzem przekonała mnie Bea
  • około 30- 40 kwiatostanów czarnego bzu
  • 500 ml wody
  • 500 g cukru
  • sok z 1 cytryny
Kwiaty dokładnie oddzielić od zielonych gałązek, umieścić w garnku. Wodę zagotować z cukrem i sokiem z cytryny. Syropem zalać kwiaty, przykryć ściereczką i odstawić na trzy dni w chłodne miejsce. Mieszać raz dziennie. Syrop przefiltrować, zagotować i wlać do wyparzonych, gorących butelek.

1 lipca 2013

Słoikomania. Truskawki i rabarbar.


Słoikomania ma się u mnie wyśmienicie. Dokarmiam ją regularnie nowymi dostawami. Wykorzystałam już wszystkie słoje, butelki i buteleczki. Namiętnie skupuję je zatem, najchętniej te najmniejsze. Wiem, że każdy ogarnięty manią przetwórstwa sezonowego okaże mi zrozumienie. Pozostałych zachęcam do oddania się w jej objęcia. Zabawa gwarantowana!

Po zeszłorocznym marazmie w kwestii przetworów, spowodowanym głównie przeciągającą się w nieskończoność magisterką, tego roku ogarnęło mnie przetworowe szaleństwo. Przetwarzam wszystko, co wpadnie mi w ręce. Doceniam szczególnie pyszności, które ominęły mnie do tej pory. Do tej kategorii zaliczam głównie rabarbar i wyprodukowany z niego hiram, który w smaku przypomina coca colę, co sprytnie zauważył mój ośmioletni brat. Boski syrop rabarbarowy z imbirem i kardamonem, z wanilią, a także w wersji z różowym pieprzem to również moje tegoroczne hity. Nie mogę też nie wspomnieć o czarnym bzie, który na zawsze już skradł me kubki smakowe. Zarówno dżem truskawkowy z czarnym bzem, jak i bardzo esencjonalny syrop z bzowych kwiatów już na zawsze staną się dla mnie symbolem czerwcowych przetworów. W kwestii słoikowych nowości, moim guru jest Bea, a jej spiżarnia będzie dla mnie skarbnicą pomysłów na bardzo długi czas.

Poza nowościami produkuję też tradycyjne, coroczne przetwory. Jak zwykle dumą napełnia mnie trzydniowa konfitura truskawkowa, tak prosta i tak wyrafinowana zarazem. Eksperymenty truskawkowo-pieprzowe również zaliczam do udanych, ze szczególnym naciskiem na połączenie truskawek z octem balsamicznym i pieprzem syczuańskim, a także na mój ukochany od lat dżem z truskawek, doprawiony zielonym pieprzem. 





*przepisy zaktualizuję w wolnej chwili

22 czerwca 2013

Połączenia idealne. Truskawki z rabarbarem.

Odkrywcę crumble najchętniej bym ozłociła. A może wymyśliłabym je sama? To jeden z moich najulubieńszych sposobów na śniadanie. Można je przygotować w kilka minut, potem tylko wrzucić do piekarnika i śniadanie gotowe. Crumblowe wnętrze zmienia się jak pory roku. Dosłownie. Zimą to głównie jabłka i gruszki, wiosną rabarbar, truskawki, maliny, latem czernice, morele... Kruszonka też powstaje z podręcznych składników, z masła lub oleju kokosowego, miodu oraz zmielonych orzechów, ziaren i płatków owsianych. Kto raz spróbuje, pokocha na zawsze. Zapewniam.

Truskawki z rabarbarem tworzą nierozerwalną, czerwcową parę. Niedawno zrobiłam spory zapas dżemów z połączenia tych dwu składników, z przeróżnymi dodatkami. Mój ulubiony jogurt o tej porze roku, to mocno owocowy, truskawkowo-rabarbarowy właśnie. Nigdy nie kupuję jogurtów owocowych. Zawsze przygotowuję je sama. Ulubiony, czerwcowy robię z gęstego jogurtu greckiego, z dużą ilością owoców w proporcji pół na pół.  Jest gęsty mocno różowy i niesamowicie smaczny.


Crumble z truskawkami i rabarbarem
4 porcje
  • 2 laski rabarbaru, obrane i pocięte na cienkie kawałki
  • truskawki, odszypułkowane, podzielone na połówki
  • po 1/2 łyżeczki miodu do każdej z kokilek
  • 2 łyżki oleju kokosowego z pierwszego tłoczenia
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • garść płatków owsianych
  • 2 łyżki drobno zmielonych migdałów (mozna zastąpić 1 łyżką mąki)
  • 1 łyżka miodu
  • opconalnie 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • jogurt naturalny (użyłam grecki jogurt odtłuszczony, 3% tłuszczu)
Owocami wypełnić kokilki i do każdej z nich dodać po pół łyżeczki miodu, lub więcej, gdy ktoś woli słodsze crumble. Olej kokosowy roztopić, połączyć z pozostałymi składnikami. Tak przygotowaną kruszonką przykryć owoce. Zapiekać  20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180ºC. Podawać z łyżką gęstego jogurtu naturalnego.

Jogurt truskawkowo-rabarbarowy
  • duży jogurt grecki (3% tłuszczu)
  • pełna szklanka umytych i odszypułkowanych truskawek
  • 3 laski rabarbaru, obrane i pocięte na kawałki
  • 2 łyżki miodu
Rabarbar wymieszać z miodem i dwiema łyżkami wody, dusić pod przykryciem do miękkości. Wystudzić. Zimny mus zmiksować z truskawkami i jogurtem. Podawać schłodzony.

19 czerwca 2013

Pyszne, słodkie, proste, zdrowe. Lody jednoskładnikowe.

Czy ktoś jeszcze pamięta, że w kwietniu sypał śnieg? Wątpię. Gorące lato przyszło szybciej niż wiosna. Nie narzekam nawet przez sekundę. I choć czasem zdarza mi się w tym upale zapomnieć, na przykład właśnie kupionych truskawek, to gdy już sobie o nich przypomnę, taszczę je do domu z wielką radością. Dla ochłody sięgam do zamrażalnika. Kilka minut i mam lody. Jak w tytule. Pyszne, słodkie, proste, zdrowe. Jednoskładnikowe. 

Przepis jest genialnie banalny. Choć słowo przepis w tym wypadku, to o wiele za dużo. Już zgadliście? A może ktoś, tak jak ja jest fanem Sarah i jej bloga My New Roots? Zatem sekretem są banany! Wystarczy je pokroić, a następnie zamrozić. A potem już tylko, gdy przyjdzie ochota, wyjąć z zamrażalnika, odczekać kilka minut i zmiksować blenderem na kremowe, zdrowe lody. Z truskawkami smakują wybornie.

10 kwietnia 2013

Dużo zdrowia!

Dziś M ma urodziny. 
Dziś dużo zdrowia i energii M dostał w szklance. 
Bo poranne zdrowe śniadanie przygotowuję codziennie, nie tylko w urodziny.


Dużo zdrowia w szklance
2 porcje
  • 2 pomarańcze
  • 1 małe jabłko
  • plaster ananasa
  • kawałek świeżego imbiru
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • pół szklanki wody mineralnej
Pomarańcze i ananasa obrać. Jabłko pozbawić gniazda nasiennego ale nie obierać. Imbir umyć i pokroić w plasterki. Wszystkie owoce podzielić na mniejsze kawałki i zmiksować z natką i wodą na gładki krem. 

23 marca 2013

Kolejna odsłona sobotniego śniadania

O ile w rankingu na najulubieńsze warzywo
pierwsze miejsce podzieliłam
między bakłażan i pomidor,
o tyle wśród owoców bezspornie liderem jest
Polskie Jabłko.
Jabłko jem codziennie.
Czy to w postaci śniadaniowego dodatku, 
czy jako obowiązkową przekąskę na podwieczorek.
Dziś upiekłam jabłka na śniadanie.
Posypałam je ekspresową, domową,
mocno orzechową granolą,
 przygotowaną w czasie pieczenia jabłek.
Zima za oknem wyjątkowo okazała się pomocna, 
umożliwiła ekspresowe schłodzenie granoli, 
która w zaledwie kilka minut
stała się cudownie chrupiąca.
Pieczone jabłka, posypane granolą z dodatkiem gęstego jogurtu naturalnego 
zaserwowane w towarzystwie mocnej, świeżo zaparzonej kawy są jednym z najlepszych 
śniadań na świecie. 

Pieczone jabłka na śniadanie
  • 2 jabłka
  • duża garść orzechów (u mnie solone pistacje, orzeszki ziemne, migdały, orzechy laskowe i włoskie)
  • duża garść płatków owsianych
  • łyżka masła (można zastąpić ulubionym olejem orzechowym)
  • 2 łyżki miodu
  • jogurt naturalny 
Jabłka przeciąć na połówki i wydrążyć gniazda nasienne. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180ºC i piec przez pół godziny. W tym czasie przygotować granolę. Na patelni roztopić masło z miodem, dodać orzechy i płatki. Lekko podprażyć, aż płatki nabiorą karmelowego koloru. Odstawić w chłodne miejsce do całkowitego wystudzenia. Granola zbije się wtedy w chrupiące grudki. Upieczone jabłka posypać orzechową granolą. Podawać z gęstym jogurtem naturalnym.



9 marca 2013

Bakłażan, sezam, awokado i daktyle. Szybkie śniadanie.



Bakłażan należy do produktów, zamieszkujących moją lodówkę zawsze. Początki znajomości bywały trudne. Jednak jak już dobrze się poznaliśmy, próbując przeróżnych połączeń, bakłażan szybko stał się moim ulubieńcem. Grilowany, pieczony, z pomidorami i parmezanem, w zielonym curry, no i oczywiście w postaci baba ghanoush. Nie wiem dlaczego, początkowo pochodzenia tej pasty doszukiwałam się w kuchni hinduskiej. Może przez kumin, który pierwszy raz próbowałam podczas himalajskich wędrówek. Uwielbiam prażyć kumin a potem rozcierać go w moździerzu. Mogłabym pachnieć takim uprażonym, utartym kuminem. Połączenie pieczonego bakłażana z sezamem i kuminem, doprawione sokiem z cytryny i czosnkiem to moja ulubiona mikstura. Pochodzenia bliskowschodniego. Czasem przygotowuję wersję delikatną, z solą wędzoną. Czasem przyprawiam ją mocno wędzoną papryką. Zawsze dodaję natkę pietruszki. Jem z plackami chlebowymi, z nachosami z pełnoziarnistej tortilli, z razowym chlebem na zakwasie.



Baba ghanoush
  • 1 bakłażan
  • 2 łyżki pasty tahini (u mnie własnego wyrobu)
  • 1 ząbek czosnku
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżeczka ziaren kuminu
  • sól (świetnie sprawdza się tu sól wędzona) 
  • wędzona papryka w proszku (opcjonalnie)
  • pół pęczka siekanej natki pietruszki
Bakłażana przeciąć na pół, naciąć w poprzek kilka razy, posypać solą, skropić olejem rzepakowym z pierwszego tłoczenia, piec pół godziny w temperaturze 200ºC, wystudzić. Miąższ upieczonego bakłażana oddzielić łyżką od skóry i odcisnąć z nadmiaru soku w razie potrzeby. Maższ zmiksować blenderem razem z tahini, czosnkiem i sokiem z cytryny. Dodać siekaną natkę. Ziarna kuminu uprażyć na suchej patelni, rozetrzeć w moździerzu. Pastę z bakłażana doprawić solą, kuminem. Bardzo dobrze smakuje przyprawione wędzona papryką.




Dziś kromeczki z baba ghanoush popijamy kremowym koktajlem, inspirowanym, popularnymi ostatnio u mnie, marokańskimi wspomnieniami. Jest tak pożywny, że spokojnie może służyć za samodzielny, poranny posiłek. Pierwszy raz koktajl z awokado i daktylki próbowałam na Dżamaa el-Fna w Marrakeszu. Od tej pory dosyć często przygotowuję go w domu. Do swojej wersji, czasem dodaję także banana. To moja propozycja arabskiego śniadania. I nie jedyna.

Koktajl z awokado i daktyli
2 szklanki

  • pół dużego awokado
  • 5 daktyli
  • pół banana (opcjonalnie, gdy dodaję banana zazwyczaj zmniejszam ilość daktyli do 3)
  • pół szklanki mleka
  • duży jogurt naturalny o płynnej konsystencji
Daktyle namoczyć w mleku. Połączyć z pozostałymi składnikami i zmiksować blenderem. Koktajl ma mieć gęstą, aksamitną konsystencję.



Moją wersję śniadania bliskowschodnio (baba ghanoush) - marokańskiego (koktajl) zgłaszam do akcji Panny Malwiny

(III Festiwal Kuchni Arabskiej

24 lutego 2013

Wspomnienia z podróży i ryż z jabłkami



Próbując złapać równowagę na wąskiej ścieżce wzdłuż ryżowych tarasów, z dziesięciokilogramowym plecakiem na plecach i przewieszoną przez ramię torbą podróżniczą nabrałam ochoty na ryż z jabłkami. Taki jaki przygotowywała moja mama, zapiekany w brytfannie, podany z kwaśną śmietaną z cukrem waniliowym. Już na zawsze ryż z jabłkami poza wspomnieniami z dzieciństwa będzie przypominał mi północny Luzon, wioski Banaue, Batad, Bangaan. 


Oczywiście do oryginalnego, maminego przepisu wprowadziłam swoje małe modyfikacje. Biały ryż zamieniłam na zdrowszy brązowy, wzmocniłam go także rumowo-waniliowym aromatem. Do jabłek dodałam poza cynamonem także skórkę i sok z pomarańczy. Jeszcze kilka słów o rumowo-waniliowym aromacie. Produkuję sobie już od jakiegoś czasu domowy ekstrakt waniliowy, którego mnogość zastosowań zupełnie przerosła moje wyobrażenia. Jest to absolutnie produkt w Mojej Kuchni niezbędny. Po wykończeniu takiego ekstraktu pozostałe laski wanilii zalewam rumem i wykorzystuję go do różnych, głównie cukierniczych celów. Wanilia co prawda oddała już prawie cały swój aromat ekstraktowi, jednak ta odrobina, która pozostała nadaje zwykłemu rumowi lekko waniliowy charakter. Warto go wykorzystać.

Ryż zapiekany z jabłkami 
4 porcje
  • 400 g brązowego ryżu 
  • 3 łyżki masła
  • rum waniliowy (opcjonalnie)
  • 5 dużych jabłek
  • 1 pomarańcza
  • cynamon
  • kwaśna śmietana 
  • łyżka cukru i ekstrakt waniliowy lub opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
Ryż ugotować na sypko, po odparowaniu całej wody, ryż podlać waniliowym rumem, dodać masło. Odstawić z ognia. Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać skórkę i sok z pomarańczy, posypać cynamonem. Uprażyć przygotowane w ten sposób jabłka aż prawie cały sok odparuje a jabłka nabiorą karmelowo-brązowego koloru. Naczynie żaroodporne wysmarować masłem ułożyć warstwę z połowy ryżu, następnie warstwę z jabłek, całość przykryć drugą częścią ryżu. Naczynie przykryć, ryż zapiekać przez 40 minut w 180ºC. Na ostatnie 10 minut zdjąć pokrywkę. Podawać gorące z kwaśną śmietaną wymieszaną z cukrem i ekstraktem waniliowym lub z cukrem z prawdziwą wanilią.






Po spotkaniu z moją mamą postanowiłam nieco zaktualizować wpis. Otóż mama słusznie przypomniała mi, że taki ryż serwowała nam nie tylko ze śmietaną ale też z sosem waniliowym na bazie żółtek, cukru waniliowego i mleka. Następnym razem właśnie taki krem przygotuję sobie do jabłkowo-ryżowej zapiekanki. Obiecuję przepis.

9 lutego 2013

Pożywne śniadanie i porcja świeżych wspomnień



Owsianka należy do moich ulubionych śniadań. Zawsze przygotowuję ją z grubych płatków owsianych górskich, czasem także z płatków orkiszowych. Tym razem przygotowałam owsiankę "ze wspomnień" z odrobiną mleka kokosowego z dodatkiem prażonych orzeszków ziemnych i podsmażonych bananów z karmelem. Gdybym przygotowywała śniadanie z maleńkich, miodowo-słodkich bananów, którymi zajadaliśmy się w Azji, prawdopodobnie zrezygnowałabym z karmelu. 

Nie podaję dokładnych proporcji, ponieważ owsiankę zawsze robię "na oko", jej konsystencja zależy głównie od planowanych dodatków.

Owsianka z mlekiem kokosowym, orzeszkami arachidowymi i bananami w karmelu

Płatki owsiane górskie zalać wrzątkiem i zagotować. Dodać mleko kokosowe (domowej produkcji według tego przepisu lub w proszku) do uzyskania odpowiedniego smaku. Przelać owsiankę do podgrzanych miseczek.
Orzeszki ziemne podprażyć na suchej patelni. Banany podsmażyć na odrobinie masła.
W garnuszku skarmelizować łyżkę cukru z masłem, gdy cukier się rozpuści i lekko zbrązowieje (ale nie przypali!) dolać odrobinę śmietanki 30% lub mleka. Gotować chwilę aż zgęstnieje. Karmel wymieszać z bananami. Wyłożyć całość do miseczek z owsianką i posypać prażonymi orzeszkami. 
Najlepiej smakuje ze świeżo zaparzonym podwójnym espresso.