Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komosa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komosa. Pokaż wszystkie posty

29 sierpnia 2014

Owsianka z łyżką wszystkiego

Ostatni tydzień był dla mnie szczytem intensywnej pracy. Pracy bardzo satysfakcjonujące i twórczej, tyle, że po takim tygodniu czuję się wyprana z pomysłów, słów i sił. Czasem nie chce mi się nawet zbudować zdania złożonego, że nie wspomnę o zdaniu wielokrotnie złożonym. 


Brakuje mi pracy nad blogiem i codziennie zarzucam sobie, że przedkładam sen nad pisanie nowych postów ale czuję, że zanim wrócę tu na dobre, muszę zamknąć pewien rozdział. 

W ramach regeneracji sił wrzuciłam dziś do porannej owsianki wszystko co wpadło mi w ręce, tak więc energii powinno starczyć mi co najmniej do jutra. Spróbujcie jej koniecznie, taka bomba energetyczna przyda się w walce z pierwszymi oznakami jesiennego lenistwa. Osobiście planuję jeść taką owsiankę dosyć często. Po za tym, że zapewnia solidny zastrzyk energii jest bardzo, ale to baaardzo smaczna. Zresztą spróbujcie sami. 



OWSIANKA WIELOZIARNISTA
4 małe porcje

2 szklanki wody
3 łyżki kaszy jaglanej
3 łyżki kaszy owsianej
3 łyżki niepalonej kaszy gryczanej
3 łyżki amarantusa
3 łyżki komosy ryżowej
2 łyżki maku
2 kapsułki kardamonu
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 osnówka gałki muszkatołowej (możesz zastąpić szczyptą startej gałki)
1 łyżka miodu
5 pokrojonych w paski, suszonych moreli
mleko

Kasze przepłucz i zalej wodą. Dodaj sól i przyprawy i gotuj 20-30 minut na wolnym ogniu. Woda częściowo odparuje a częściowo wchłoną ją ziarna. Na końcu wlej tak dużo mleka, żeby uzyskać ulubioną konsystencję owsianki. Wrzuć morele i podgrzej. Podawaj od razu.

16 grudnia 2013

Quinoa po mojemu. Sałata z czerwoną komosą, pieczoną dynią, rukolą i kozim serem.

Komosową wiedzę powzięłam od Bei. Lekturę potraktowałam bardzo poważnie i kolejnego dnia przytaszczyłam do domu od razu dwa kilo quinoa plus zapał do przekształcenia tych magicznych ziarenek w coś do jedzenia. Padło na dynię, bo właśnie dobieram się do ostatnich sztuk zgromadzonych jesienią. Wiem, że powoli wyczerpuję dyniowe zapasy i ta wiedza dodaje dodatkowego smaczku przyrządzanym z dyni potrawom. 



Z dyni i komosy zrobiłam sałatkę. Ugotowane ziarenka wymieszałam z dresingiem ze słodkiej musztardy i oliwy, mocno przyprawiłam je mielonym pieprzem i dla zaostrzenia smaku, dorzuciłam jeszcze garść podprażonych orzechów włoskich. Tak ptrzygotowaną miksturą okrasiłam plastry upieczonego hokaido, dołożyłam trochę rukoli, a na to wszystko pokruszyłam kozi ser. Sałatka nie dość, że jest bombą zdrowia, to jeszcze jest bajecznie smaczna. Polecam!



Sałata z czerwoną komosą, pieczoną dynią, rukolą i kozim serem
  • 1/2 szklanki ugotowanej czerwonej komosy
  • 4 plastry upieczonej dyni (u mnie hokaido)
  • garść rukoli
  • plaster koziej roladki z pleśnią
  • 1/3 szklanki oliwy 
  • 1 łyżeczka słodkiej musztardy (u mnie, mój ulubiony krem z gorczycy z miodem)
  • garść podprażonych orzechów włoskich
  • świeżo zmielony, czarny pieprz
Komosę wymieszać z oliwą musztardą i orzechami, doprawić pieprzem. Na talerzach ułożyć po dwa plastry pieczonej dyni i rukolę, wyłożyć łyżką komosę, rozkładając ją równomiernie na talerzu. Sałatkę posypać kozim serem.